
Szymon Rajzer
Brązowy medalista Międzynarodowej Olimpiady Ekonomicznej
10 sie 2026
Na początku robiłam po prostu sporo zadań, uzupełniając umiejętności praktyczne wiedzą teoretyczną. Właściwie niewiele się zmieniło przez ostatnie lata, poza poziomem zadań, które robię. Jednak to, co najwięcej daje, to po prostu ich rozwiązywanie - oczywiście znajdując odpowiedni balans pomiędzy ilością a jakością.
Nie warto od razu patrzeć na rozwiązanie, tylko lepiej się trochę wysilić i pomyśleć, nawet przez kilka godzin, bo wtedy można się najwięcej nauczyć.
10 sie 2026
Śniadanie, zadanka zadanka zadanka, obiad, zadanka zadanka zadanka, kolacja, zadanka zadanka zadanka i spanko 😅
Wiadomo, posiłki ważne, bo dają energię, no i snu u mnie też nie brakuje. Warto w międzyczasie dodać jakąś aktywność - np. często wychodzę na rolki, aby nieco się rozerwać i odświeżyć umysł.
10 sie 2026
To, co mi pomaga, to dostosowywanie się do „nastroju” danego dnia. Jak totalnie nie chce mi się robić informatyki, to wtedy siedzę nad matmą, lub na odwrót.
Kiedy się zmuszam, to wychodzi jeszcze gorzej, a tak to wykorzystuję chwilowy flow state i idę do przodu.
10 sie 2026
Google Sheets mega pomaga mi uporządkować zadania z matmy/infy, które już zrobiłam. Mam też na tablecie uporządkowane notatki, tak że łatwo mi się jest w tym wszystkim odnaleźć.
10 sie 2026
Najwięcej daje mi robienie zadanek.
Przy czytaniu i analizowaniu twierdzeń/algorytmów prosto z książki, co zdaje mi się nieco żmudne, uczę się wolniej i mniej efektywnie. Ale to jest kwestia mocno indywidualna.
10 sie 2026
Po prostu chcę być każdego dnia lepsza od wczorajszej siebie. Albo w kolejnym roku lepsza od siebie z zeszłego.
Jak ma się ambicje, to zewnętrzna inspiracja nie zawsze jest potrzebna.
10 sie 2026
Rysowanie. To bardzo bardzo bardzo pomaga. Zarówno w matematyce, jak i w informatyce.
Wypisać wszystkie dane, wszystko, co wiem, wszystkie zależności. A potem myśleć, łączyć fakty.
To jest w skrócie sposób na wymyślanie pomysłów, ale tak naprawdę jest to duuużo bardziej złożone - składa się na to wiedza z kilku miesięcy, a wręcz lat pracy i rozwiązywania zadań.
10 sie 2026
10 sie 2026
Myślę, że nie warto się załamywać pojedynczymi porażkami, bo każdemu zdarza się gorszy dzień.
Wnioski z ostatnich tygodni: czasem jednak warto postawić „jakość” w rozwiązywaniu zadań nad ilość, czyli dogłębniej przeanalizować problem i rozwiązanie, aby się jak najwięcej z tego nauczyć.
10 sie 2026
Mieszkam na małej wsi i kiedy byłam w szkole podstawowej, w moim otoczeniu absolutnie nikt nie robił olimpiad. To była pewna trudność, ale w czasie pandemii pojawiło się wiele materiałów online i z tego korzystałam, przygotowując się do OIJ i OMJ.
10 sie 2026
Całkiem często. Wtedy po prostu staram się wyważyć odpoczynek i fakt, że jednak trzeba coś robić, aby iść do przodu. Myślę, że da się znaleźć tutaj pewien złoty środek.
Czasem nie warto się przeciążać, ale stanie w miejscu i nierobienie zadań nigdzie nie prowadzi.
10 sie 2026
Rzucanie się na „wzorcówki” na II etapie OI, bez dokładnego przemyślenia algorytmu. Myślałam, że wymyśliłam rozwiązanie, zaczynałam je pisać, a potem pojawiało się coraz więcej bugów, zarówno w kodzie, jak i w pomyśle, aż w końcu po godzinie-dwóch implementacji orientowałam się, że to totalnie nie działa.
Teraz najpierw dokładnie analizuję pomysł na kartce, a potem dopiero implementuję.
10 sie 2026
Taką pierwszą „porażką” dla mnie był finał OIJ w podstawówce, poszło mi zdecydowanie poniżej moich oczekiwań. Nie udało mi się też w 1 i 2 klasie liceum na II etapie OI.
Mocno wzięłam te porażki do siebie i choć starałam się wyciągnąć wnioski, to i tak siadło mi to na psychikę.
Ale w 3 klasie już tak, więc wniosek jest taki, że zdecydowanie nie można się poddawać i każdemu zdarza się gorszy dzień, a nawet kilka.
10 sie 2026
Myślę, że przykładałabym większą wagę do „jakości” niż do ilości w rozwiązywaniu zadań.
Okazuje się, że nie pamiętam sporej ilości zadań, które kiedyś robiłam, i niekoniecznie potrafiłabym je zrobić ponownie, a jednak wyciąganie wniosków i pamiętanie pewnych wzorców w zadaniach jest kluczowe w przygotowaniu do olimpiad.
10 sie 2026
Myślę, że właśnie porażki. Strategie, które nie działały. Pomysły, które okazywały się błędne.
To właśnie z tego najwięcej się nauczyłam. Mimo że czasem było to przytłaczające i może nawet demotywujące, to jednak dzięki tym doświadczeniom jestem tu, gdzie jestem.
10 sie 2026
Szukaj materiałów w internecie.
Jest tego bardzo dużo i prawie na pewno znajdziesz to, czego szukasz. A jak nie, to pytaj się ludzi - zapraszam też do kontaktu ze mną, chętnie pomogę.
Podziel się anonimową opinią - co dodać, co zmienić, a co usunąć.